40 nowych ciągników Euro 6 wjeżdża do floty
Wymieniamy najstarszą część taboru. Średni wiek ciągnika spada z 2,9 do 2,4 roku, a cała flota liniowa przechodzi na jednolity standard wyposażenia kabiny.
Decyzję o wymianie podjęliśmy nie dlatego, że stare auta się psuły — psuły się rzadko. Problemem była różnorodność: pięć wersji wyposażenia oznacza pięć zestawów części zamiennych, pięć wariantów szkolenia i pięć różnych odpowiedzi na pytanie kierowcy „gdzie tu jest przycisk od ogrzewania postojowego”.
Jeden standard kabiny
Wszystkie nowe ciągniki mają identyczną specyfikację: klimatyzacja postojowa, lodówka o pojemności 30 litrów, ogrzewanie niezależne, dwa zbiorniki po 600 litrów i ten sam zestaw telematyczny. Kierowca, który przesiada się między pojazdami, nie musi się niczego uczyć od nowa.
- Norma emisji Euro 6, silniki o mocy 460 KM
- Zasięg bez tankowania: 2 200 km
- Asystent pasa ruchu i awaryjnego hamowania w standardzie
- Kamera cofania z zapisem 72 godzin
Co to zmienia dla klientów
W krótkim terminie — niewiele, i to jest dobra wiadomość. Wymiana odbywa się partiami po osiem sztuk, poza szczytem sezonu, i nie wpływa na dostępność zestawów. W dłuższym: mniejsze zużycie paliwa przekłada się na stabilniejszą dopłatę paliwową, a nowsze auta rzadziej stoją na poboczu.
Przestój zestawu z ładunkiem chłodniczym kosztuje więcej niż roczna różnica w racie leasingowej. To cała matematyka za tą decyzją.
Ostatnia partia trafi do bazy w Nowym Sączu w listopadzie. Wycofywane ciągniki sprzedajemy na rynku wtórnym — żaden z nich nie zostaje we flocie jako „rezerwa”, bo rezerwa oznacza właśnie tę różnorodność, od której uciekamy.