Marek Sikora
Prezes zarządu
W firmie od pierwszego kursu. Odpowiada za flotę, sieć połączeń i decyzje, których nikt inny nie chce podjąć.
m.sikora@trakt.example
Pierwszy kurs prowadził z Warszawy do Norymbergi i wiózł palety z okuciami meblowymi. Dwanaście lat później mamy 400 pojazdów i trzy dyspozytornie, ale zasada się nie zmieniła: klient rozmawia z jedną osobą, która wie o jego ładunku wszystko.
2013
Rok założenia
0
Osób w zespole
0
Dyspozytornie
0%
Klientów wracających co roku
„Spedycja to zawód od mówienia prawdy w niewygodnym momencie. Jeżeli zestaw stoi na granicy, klient musi się o tym dowiedzieć od nas — a nie od swojego odbiorcy.”
Marek Sikora · prezes zarządu
Jeśli zestaw nie zdąży, mówimy to przy wycenie — nawet jeśli oznacza to oddanie zlecenia konkurencji. Kilkanaście razy w roku tak właśnie się kończy. Ci sami klienci wracają z kolejnym transportem.
Kontrola drogowa, awaria, korek na przejściu — dyspozytor dzwoni od razu i podaje nowe ETA. Klient ma wtedy czas, żeby przestawić własny harmonogram. Milczenie kosztuje go więcej niż samo opóźnienie.
Nie po rozładunku, tylko po skompletowaniu podpisanego CMR. To nasza motywacja, żeby dokumenty wracały szybko — a nie problem klienta, który miałby o nie prosić.
Bez skoków. Każdy kolejny etap zaczynał się od tego, że któryś klient zapytał o coś, czego jeszcze nie robiliśmy — i uznaliśmy, że warto się nauczyć.
Firma powstaje w Warszawie z jednym ciągnikiem i naczepą plandekową. Pierwszy kierunek: Niemcy południowe, komponenty i okucia dla lokalnych producentów mebli.
Klienci zaczynają pytać o kierunki, na które nie mamy własnych aut. Zamiast odmawiać, budujemy bazę sprawdzonych przewoźników i uczymy się organizować przewóz cudzym taborem — z tą samą odpowiedzialnością.
Uruchamiamy pierwsze 6 000 m² powierzchni magazynowej z cross-dockiem. To pozwala wejść w drobnicę i ruszyć ze stałymi liniami z rozkładem, zamiast wyjazdów „gdy się uzbiera”.
Pierwsze naczepy chłodnicze i stała współpraca z doradcą DGSA. To były najtrudniejsze dwa lata w firmie — nauka procedur okazała się dłuższa i droższa niż zakup sprzętu.
Nowy Sącz i Gdańsk dołączają do Warszawy. Gdańsk przejmuje Skandynawię, Beneluks i ruch kontenerowy z portów, Nowy Sącz — południe Europy. Każdy oddział z własnym cross-dockiem.
Rozwijamy własny system zleceń — ten sam, z którego pochodzi śledzenie przesyłki na tej stronie. Celem na najbliższe lata nie jest kolejna flota, tylko krótszy czas odpowiedzi na zapytanie.
Każde zlecenie ma przypisanego opiekuna. Jego numer bezpośredni znajdziesz w potwierdzeniu — nie musisz przechodzić przez centralę, żeby zapytać o godzinę podstawienia.
Prezes zarządu
W firmie od pierwszego kursu. Odpowiada za flotę, sieć połączeń i decyzje, których nikt inny nie chce podjąć.
m.sikora@trakt.example
Dyrektor operacyjny
Prowadzi dyspozytornie. Układa rotację zestawów i pilnuje, żeby żadne zlecenie nie zostało bez opiekuna.
a.wrona@trakt.example
Kierownik spedycji międzynarodowej
Kierunki zachodnie i południowe. Zna każdy przystanek na trasie do Mediolanu — z godzinami otwarcia włącznie.
p.lecki@trakt.example
Kierownik ds. jakości i ADR
Weryfikuje karty charakterystyki, klasyfikacje i zezwolenia. Ostatnia osoba, która mówi „jedziemy”.
k.bak@trakt.example
| Pozycja | Dane |
|---|---|
| Nazwa | TRAKT Sp. z o.o. |
| Siedziba | ul. Transportowa 1, 00-001 Warszawa |
| NIP | 000-00-00-000 |
| REGON | 000000000 |
| KRS | 0000000000 |
| Licencja wspólnotowa | PL0000000 |
| Ubezpieczenie OCP | 2 000 000 EUR na zdarzenie |
| Doradca DGSA | Stała współpraca, umowa bezterminowa |
Nie prowadzimy transportu lotniczego ani morskiego i nie pośredniczymy w odprawach celnych poza Unią. Nie obsługujemy przeprowadzek ani przesyłek konsumenckich — do tego są firmy, które robią to lepiej i taniej.
Nie wozimy materiałów wybuchowych, zakaźnych i promieniotwórczych. Jeżeli Twój ładunek należy do jednej z tych grup, powiemy o tym przy pierwszej rozmowie i — jeśli możemy — wskażemy przewoźnika wyspecjalizowanego.
Lub zadzwoń: +48 000 000 000